Bartek Górny - różne takie

styczeń 10, 2015

Polonia i drzewo, czyli jak tu nie wierzyć we wróżby

Kategoria wpisu: Wszystkie, Polonia — bartek @ 12:03 am

Napisałem swego czasu tekst “Polonia jak złamane drzewo, czyli opowieść o sąsiedzie“. Tekst o nadziei, nadziei na to że mimo wszystko damy radę, że będzie lepiej. Kiedy to pisałem, Polonia zaczynała właśnie “nowe życie” jako klub czwartoligowy. Był to niezwykły moment: całe środowisko kibiców i sympatyków zabrało się do roboty, każdy robił co mógł żeby klubowi pomóc. Na mecze przychodziło - w czwartej lidze! - po trzy, cztery tysiące osób, więcej niż w niejednym sezonie w Ekstraklasie. Pojawiali się na meczach ludzie którzy dawno już nie przychodzili, ale teraz poczuli że są potrzebni, że klubowi trzeba pomóc. Kibice z własnych kieszeni finansowali klub, kupując karnety i wpłacając darowizny. Powstało mnóstwo najróżniejszych inicjatyw kibicowskich, wszystkich zmierzających do tego żeby zdobyć dla klubu pieniądze, pozyskać nowych kibiców, albo po prostu poprawić atmosferę czy wizerunek. Drużyna która powstała niemalże z łapanki tuż przed rozpoczęciem sezonu grała przyzwoicie, jej prowadzenia podjął się Piotr Dziewicki, kto się interesuje ten wie kto zacz.

Złamane drzewko pokrywało się zielenią…

Tak było. Jak to ktoś zgrabnie podsumował, Polonia nigdy jeszcze nie grała tak nisko, a na meczach jeszcze nigdy nie było tak wesoło. W czerwcu zrobiło się już wręcz wspaniale, bo drużyna wywalczyła awans do trzeciej ligi, kibice byli zachwyceni, piłkarze z radości kąpali się w fontannie.

Tylko że w międzyczasie to drzewko na moim podwórku wzięło i uschło.

W lipcu zarząd klubu w dość nieelegancki sposób pozbył się trenera. Tego trenera który poprowadził drużynę do awansu, i który cieszył się stuprocentowym zaufaniem kibiców. Zaraz potem klub stwierdził że w sumie to z kibicami mu nie po drodze, i rzucił się w ramiona spółki zawiązanej przez polityków i działaczy. Po długich negocjacjach spółka i kibice osiągnęli trudny kompromis, po czym spółka w bezwstydny sposób kibiców oszukała. Kibice zostali na lodzie, politycy i działacze pieniędzy dla klubu nie zdobyli, klub jest bez grosza.

Pod wodzą nowego trenera drużyna przegrywała mecz za meczem, rundę jesienną zakończyła na piętnastym miejscu. Ludzie, zlekceważeni przez klub, oszukani przez polityków i działaczy, zdegustowani marnymi wynikami, przestali przychodzić, na niektórych meczach pojawiało się niewiele ponad czterysta osób. Runda wiosenna będzie pewnie jeszcze gorsza, bo klub z braku pieniędzy zwolnił wszystkich najlepszych zawodników. Politycy i działacze w dalszym ciągu obiecują złote góry.

A drzewko jest już do wycięcia. I jak tu nie wierzyć we wróżby?

Brak komentarzy »

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Strona stworzona przy pomocy WordPress